strona g³ówna


you're not girly girl !!!


doprawdy? a ja myslalam ze jestem 100% kobieta :) ha..
wczoraj jeden z kolegow z pracy powiedziel mi: you're a girl! to wszystko...
i w jakims stopniu ma racje, bo nie jestem slodka, naiwna panusia czekajaca na swego rycerza, ktory przeniesie ja przez strumyk, tylko podniose swoja spodniczke do gory i wskocze do strumyka, co by nie tracic czasu na glupie glupoty:)
sprzecznosci we mnie wiele...
kiedys myslalam, ze we mnie pol na pol - 50% kobiety 50% mezczyzny bo przeklinam jak facet, samochdem jezdze nie gorzej, lubie football z piwkiem w reku i generalnie testosteron na wysokim poziomie :)
a drugiej strony lubie poczuc sie kobieta, sprawic sobie odrobine przyjemnosci zanuzajac sie w wannie pelnej aromatycznej piany, wskoczyc w fartuszek i upichcic cos smacznego, przyodziac czasami fajny ciuszek i zakrecic w glowie paru przypadkowym przechodnim swoim sexapilem :)
i niby wszyytsko sie ok, ale ktora z nich bardziej wole, sama nie wiem...

czesto mysle sobie ze jestem stworzona do pielegnowania ogniska domwego, a innymi razy znowu mysle, ze jestem ta wojownicza z mongolskich stepow i pewnie dlatego ciagle szukam przygod
i dlatego mysle, ze ciagle jeszcze nie wiem co tak naprawde wole wiec zyje pomiedzy dwoma swiatami czekajac az sie w koncu cos wydarzy :)!!!


2009-01-17 15:52:19 skomentuj (0)